Stres u psów – przyczyny i eliminacja

(na podstawie wykładów i książki K. Harmaty oraz obserwacji własnych)

  1. Czym jest stres?

Są to skumulowane emocje, które pies przeżywa w dłuższym lub krótszym czasie. Stres u psów to trochę co innego, niż u ludzi. Najprościej wytłumaczyć to w ten sposób, iż nasze czworonogi mają swoiste naczynia z hormonami, których poziom wzrasta, bądź opada w różnym tempie. Hormony te są jednak zawsze takie same, produkowane są jedynie w różnym natężeniu. Między innymi adrenalina, soki żołądkowe, hormony płciowe, neuropeptydy Y i kortyzol. Trzeba bardzo uważać, by to wewnętrzne naczynie nie przepełniło się, gdyż wtedy poziom stresu jest taki wysoki, iż sytuacja może stać się naprawdę trudna do opanowania.

  1. Skąd się bierze?

Stresujące dla psa może być dosłownie wszystko. Zarówno coś z pozoru pozytywnego (np. zabawa z nowymi psami), a także negatywnego (obce miejsce i nieznana sytuacja). Należy postarać się zrozumieć, że pies nie zawsze daje po sobie poznać, iż coś go stresuje w oczywisty sposób, dlatego trzeba obserwować czworonoga w różnych sytuacjach i wyciągać wnioski. Kiedy do psa dociera zbyt wiele bodźców (pracują wszystkie zmysły naraz), mnóstwo nowych zapachów, dźwięków, do tego oczywiście zmysł wzroku, próbujący uchwycić wszystko, a także dotyk (głaskanie przez obce osoby itp.), hormony rosną niezwykle szybko. Za przykład podam mojego psa, który ogólnie ma bardzo dużo energii, wciąż również jest szczeniakiem, lecz gdy przychodzą do mnie goście (2-3 osoby, często już mu znane) – pies zaczyna robić się nadaktywny, rozkojarzony i nerwowy. Widać, że jego wewnętrzne naczynie bardzo szybko się napełnia. Można by uznać, że to zachowanie związane jest tylko z jego charakterem i wiekiem. Obserwując go jednak bliżej, widać doskonale, iż jest zestresowany i zachowuje się nienaturalnie. Bardzo często muszę tłumaczyć ludziom, iż Len wcale nie jest „niewychowany”, szalony, nienormalny, czy złośliwy. Skojarzenie „pies i stres” wciąż nie jest zbyt popularne i wydaje mi się, że nadal jest sporo osób, które nie zdają sobie sprawy, że zwierzę może zestresować się czymś więcej, niż wizytą u weterynarza.

  1. Objawy

Jak wspomniałam, objawy stresu mogą być  kojarzone z jednej strony z nadaktywnością, z drugiej z apatią. Wszystko zależy od psa – znów posługując się przykładem z życia – mój drugi pies należy raczej do „smutasów” i stresujące sytuacje przeżywała raczej apatycznie, zamykając się w sobie.  Gdy pies będzie stale zestresowany, może doprowadzić to do nagromadzenia frustracji, z którym pies przestanie sobie radzić. Wtedy może dojść nawet do zachowań agresywnych. Psy pod wpływem stresu bardzo często dyszą i wszędzie ich pełno, starają się zwrócić na siebie uwagę, jak i same zwracają uwagę na wszystko, gdyż dociera do nich za dużo bodźców, od których nie mogą się odciąć. Ciężko wtedy skupić ich uwagę na czymkolwiek oraz zapanować nad nimi. Psy nie tylko różnie przeżywają stres, znaczne różnice pojawiają się także w samym stopniu jego występowania. Są psy obojętne na różne bodźce, czasem z natury, czasem wynika to z wyjątkowo sprawnie przeprowadzonej socjalizacji. Psy, które mają wyższą tolerancję na stresogenne wydarzenia, dłużej zachowują spokój, są również w stanie skupić się na opiekunie, bądź wyznaczonym zadaniu przy dużej liczbie rozproszeń. Te zwierzaki, których wewnętrzne naczynie zbyt szybko się napełnia, są bardzo energiczne i nadpobudliwe, interesuje je trzymana w ręce zabawka, niesiony z wiatrem listek, stopa człowieka obok, ptaki na niebie i odległe szczekanie wiejskich psów. Wszystko naraz i wyjątkowo intensywnie (czyli „ogólnie to nie gryzę ludzkich stóp, ale jak będzie ich za dużo i będę słyszał mnóstwo głosów, to skubnę sobie, bo już nie wiem, co mam robić. Do tego też pogęgam i pojęczę sobie, albo wskoczę komuś na kolana.” – to tak cytując Lena :D). Pies może też nie móc znaleźć sobie miejsca i cały czas być zziajanym, jakby nie wiadomo, co się działo, a przecież „tylko” jedziemy tramwajem z mnóstwem obcych ludzi. Przykładów można by znaleźć wiele, pewnie każdy podałby po kilka, obserwując tylko jednego, swojego psa.

lili

  1. Eliminacja

Przede wszystkim należy wnikliwie obserwować nasze psy i od pierwszych dni, kiedy trafią pod naszą opiekę, stopniowo oswajać je z różnymi nowościami. Wiele lęków i stresogennych sytuacji da się przezwyciężyć, potrzeba jednak dużo cierpliwości zarówno opiekuna, jak i psa. Kiedy widzimy, iż poziom stresu drastycznie wzrasta, należy bądź wycofać się z danego działania, bądź dotrwać do końca, ale zaraz po tym dać psu odpocząć. Co za tym idzie, jeśli „fundujemy” zwierzęciu jeden stresujący dzień (np. wystawę), nie zapraszajmy na drugi dzień np. 10 nowych osób na domówkę, gdyż możemy być praktycznie pewni, iż poziom stresu naszego psa jeszcze nie opadł. Do ustabilizowania rozchwianych hormonów potrzeba nawet 2-6 dni. Dla mojego psa dotychczas najbardziej stresującym czasem był grudzień, kiedy w jeden weekend przed świętami przyjechało do mnie w gości kilka osób (same dziewczyny – wyższe, niż męskie, decybele też swoje zrobiły :D) w większości kompletnie obcych dla Lena. Zaprezentował się z najgorszej możliwej strony, cały czas wszystkich zaczepiając i przeszkadzając w jakiejkolwiek zwykłej rozmowie, bo ON PRZECIEŻ TU JEST i nie wie, o co to całe zamieszanie i czemu nikt się z nim nie bawi non stop. Później chcąc nie chcąc, musiałam wyjechać na święta do babci, gdzie mieszka Czika, z którą prawdopodobnie nigdy się już nie polubią, więc każdy pies musiał być w innym pokoju. Gdy tylko się zetknęły ze sobą, oba były tak zestresowane, że żal było patrzeć. Po powrocie do Krakowa, nim Lenowi opadły hormony i stres, wyjechaliśmy na Sylwestra, gdzie znów było mnóstwo stresogennych czynników… Wierzcie mi, że ustabilizował się długo po Nowym Roku i radzę nie popełniać tych samych błędów, co ja, czyli jedna stresująca (i to bardzo) sytuacja po drugiej, bo później każdy musi to „odchorować”. Oczywiście, czasem nie mamy wyjścia i może zdarzyć się, że naczynie będzie bliskie przepełnienia, a pies nie będzie mógł wyciszyć się i odpocząć, tylko znów zderzy się z nową sytuacją. Należy wtedy wspierać psa, jak tylko to możliwe i jak najszybciej zapewnić mu odpoczynek i odpowiednią ilość snu oraz spokoju. Len bardzo często po stresujących sytuacjach „wyżywa się” na gryzakach i zabawkach. Jak wiadomo, jedną z etogramowych potrzeb dla psów jest żucie – to uspokaja je i pozwala zachować równowagę psychiczną. Często, kiedy np. goście wyjdą, bądź skończy się stresująca sytuacja, a Len dostanie np. wędzoną kość, potrafi tak bardzo zaangażować się w jej konsumpcję, że pewnym momencie po prostu pada i śpi sobie w najlepsze, uspokojony. I znów – jeśli wróciliśmy z całodziennej wycieczki, to najlepiej będzie dać psu odpocząć i nie bawić się z nim, nie wpuszczać go na wybieg dla psów itp., bo nawet jeśli pies zdaje się wykazywać chęci do działania, prawdopodobnie i tak potrzebuje odpoczynku. Możemy być praktycznie pewni, że nieznane psu sytuacje będą dla niego stresujące, dlatego od początku musimy go oswajać ze wszystkim. Co za tym idzie, jeśli wiemy, że w przyszłości np. będziemy przemieszczać się z psem komunikacją miejską, warto zadbać o oswojenie go z tym już w pierwszych miesiącach pobytu w naszym domu.  Ze stresem wiążą się również okresy lękowe w wieku szczenięcym (o tym może kiedy indziej).

Tekst powstał w związku z moim szkoleniem instruktorskim, więc trochę go rozbudowałam i pomyślałam, że się podzielę. Może komuś przyda się do dalszych rozważań 🙂

 

Reklamy

2 myśli w temacie “Stres u psów – przyczyny i eliminacja

  1. Generalnie widok właściciela nie dostrzegającego stresu własnego psa, to dla mnie niesamowicie przygnębiająca sprawa :/. Często to widać w miejscach, gdzie zbiera się więcej psów. IMHO to trochę wina tego, jak duży nacisk kładzie się aktualnie na źle pojętą socjalizację psów.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s